W dniu 28 stycznia 2008 roku otrzymaliśmy pismo od Prezesa PKN, odnoszące się do petycji, którą FWiOO wysłała w imieniu swoim i jej sygnatariuszy, opublikowanej na stronie http://ooxml.fwioo.pl. Publikujemy treść przysłanego pisma oraz komentarz Prezesa FWiOO.
Pismo otrzymane z PKN
Warszawa, dnia 23 stycznia 2008 r.
PREZES, Dr inż. Tomasz Schweitzer do Rafała Brzychcy, Prezesa Zarządu Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania
Szanowny Panie Prezesie
Informuję, że dopiero w dniu 14 stycznia b.r. otrzymałem Pańskie Pismo z dnia 8 stycznia 2008 roku w sprawie przeniesienia opiniowania projektu normy ISO/IEC 29500 z KT nr 182 do KT nr 170. Pańskie pismo przekazałem niezwłocznie do Zespołu Informatyki i Telekomunikacji z prośbą o porozumienie w tej sprawie z Przewodniczącymi wymienionych KT.
Proszę wybaczyć, ale nie zamierzam wywierać jakiegokolwiek wpływu na decyzje podejmowane w tej sprawie przez zainteresowane komitety techniczne i dyrektora właściwego Zespołu Normalizacyjnego, między innymi dlatego, żeby nie narazić się na zarzut stronniczości. Z pewnością Pan to zrozumie. Nie mogę nakazać komitetom technicznym dokonania zmiany, o która Państwo wnoszą, albowiem byłoby to niezgodne z obowiązującymi w normalizacji zasadami. Mogę jedynie zaproponować, biorąc pod uwagę głos środowiska, żeby taką ewentualność rozważyli. Bez zgody Przewodniczących taka zmiana nie będzie możliwa. Byłoby więc lepiej, gdyby z tą propozycją wystąpiły komitety techniczne. W obu komitetach Fundacja ma swoich przedstawicieli. Gdyby PKN wystąpił z taką propozycją, to dokonałby tym samym negatywnej oceny dotychczasowych działań KT 182, z naszego punktu widzenia nie ma do tego podstaw. O ile wiem, KT 170 nie oponował, gdy w ubiegłym roku przeniesiono tematykę SC34 do KT182. Chciałbym dodać, że KT 182 podjął działania zmierzające do umożliwienia polskim ekspertom prezentacji uzgodnionego stanowiska polskiego na forum międzynarodowym.
Z pewnością nie miał Pan takiego zamiaru, ale ton Pańskiego listu wskazuje, jakby szukali Państwo jakiejkolwiek drogi, żeby tylko przeforsować swoje rozwiązanie. Rozumiem to, ale proszę postawić się w roli drugiej strony sporu, gdybym wykonał to, o co Pan wnosi, czy z punktu widzenia drugiej strony działania PKN byłyby wtedy obiektywne, wiarygodne i bezstronne?
Szanowny Panie,
w zaistniałym sporze o OOXML, ścierają się Microsoft i IBM, które mają swoich zwolenników i przeciwników na całym świecie, także w Polsce. Spór jest więc ogólnoświatowy i we wszystkich krajach wystąpiły z tego powodu poważne napięcia środowiskowe. W Polsce jest stan średni.
Propozycja FWiOO będzie na pewno wnikliwie rozpatrzona, nie mogę jednak zagwarantować, że będzie zrealizowana. To nie zależy i nie powinno zależeć od PKN.
Z poważaniem,
Prezes Polskiego Komitetu Normalizacyjnego
dr inż. Tomasz Schweitzer
Do wiadomości:
1. Przewodniczący KT nr 170.
2. Przewodniczący KT nr 182.
Komentarz Prezesa FWiOO
Nawiązując do pisma jakie otrzymałem 28 stycznia 2008 roku z Polskiego Komitetu Normalizacyjnego od Pana Prezesa dr inż. Tomasza Schweitzera chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami. Pismo odnosi się do treści petycji przesłanej przez FWiOO ze strony ooxml.fwioo.pl/petycja.
Wiadomość, że pismo dotyczące zmian w procesie opiniowania normy ISO/IEC 29500 (OOXML), wysłane przez FWiOO w imieniu Internautów i swoim, zostało przekazane przez Pana Prezesa do Zespołu Informatyki i Telekomunikacji z prośbą o porozumienie w tej sprawie, przyjąłem jako pewną oczywistość. Jest ono bowiem skierowane przede wszystkim do wspomnianego ciała PKN oraz do Przewodniczących: KT 170 oraz KT182, co odzwierciedla przypis na dole naszego pisma (do wiadomości). To, że adresowane było do Prezesa PKN wynika z ogólnie przyjętej zasady, że list można skierować do szefa danej instytucji, a ten przekazuje je odpowiednim działom. Odebranie naszego listu zatem przez PKN traktuję jako propozycję i pismo również do zainteresowanych sprawą odpowiednich ciał zajmujących się procesem normalizacji. Zatem w moim rozumieniu nie ma konieczności pisania dodatkowych pism do kolejnych działów PKN.
Rozumiem, że Pan Prezes nie chce podejmować decyzji ani przyjrzeć się wnioskowanej przez nas sprawie ze względu na fakt, że nie chce być „posądzonym o stronniczość.” Z jakiegoś powodu nie bierze jednak pod uwagę faktu, iż już w tej chwili może być w ten sposób postrzegany przez wiele zainteresowanych osób, akceptując i skutecznie utrwalając obecny sposób prac związany z normalizacją formatu OOXML.
Z listu Pana Prezesa wynika, że nie chce mieć wpływu na decyzje swojej instytucji.
Zważywszy na działalność PKN zdaję sobie sprawę z tego, że procedury normalizacyjne są inicjatywami w dużej mierze oddolnymi, myślę tutaj o KT, jednakże osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Prezes państwowej instytucji, którą reprezentuje i zarządza, nie bierze odpowiedzialności za działania mające istotny wpływ na jej wizerunek i funkcjonowanie. A przecież zdawać by się mogło, ze powinien być żywo zainteresowany tym, by prowadzone przez nią prace były przejrzyste i obiektywne. Jak to więc możliwe, że odmawia reakcji w sytuacji, gdy nie tylko Fundacja, ale także opinia publiczna (w tym sygnatariusze petycji) dopatrzyła się możliwych nieprawidłowości w działalności KT 182.
Odnosząc się do faktu, że KT 170 nie oponował gdy w ubiegłym roku przeniesiono tematykę SC34 z KT171 do KT182, chciałbym tylko wspomnieć, że całą procedurę przeniesienia tych prac przeprowadzono z niezwykłym dla tej organizacji pośpiechem i wiele osób o całej sytuacji dowiedziało się już po fakcie. Warto też podkreślić, że skład oraz sposób prac pierwotnie opiniującego KT171 nie budził żadnych zastrzeżeń obserwatorów prowadzonego przez PKN procesu normalizującego.
Jakkolwiek myślę, że Pan Prezes nie zrobił tego celowo, chciałbym jednak zauważyć, że wysoce niefortunne i nietrafione jest użyte w piśmie stwierdzenie, jakoby FWiOO szukało „jakiejkolwiek drogi, żeby przeforsować swoje rozwiązanie.”. Przypominam Panu Prezesowi banalny, ale jakby zapomniany przez PKN fakt, że proponowane przez Fundację i sygnatariuszy petycji rozwiązanie dotyczy wprost społeczeństwa i polskiej gospodarki, a nie tylko interesu wąsko pojmowanych grup osób, firm, czy instytucji. Istotnym jest również to, że PKN jest jeszcze instytucją publiczną. Zrozumiałym jest, że opiniowanie w tak ważnym procesie, którego efekty dotyczyć będą każdego tzw. przeciętnego człowieka, musi budzić i budzi duże zainteresowanie i chęć patrzenia odpowiedzialnym za to osobom na ręce. Wielka szkoda, że pierwszą i jedyną jak dotąd reakcją tychże osób jest chowanie tych rąk za siebie i udawanie, że nic się nie stało.
Zbyt daleko idącym wydaje się też zastosowane przez Pana Prezesa uproszczenie, wg którego w całym sporze chodzi wyłącznie o konflikt pomiędzy Microsoft i IBM. Rzeczona sprawa ma dużo szerszy kontekst i właśnie dlatego wzbudza tak duże zainteresowanie opinii publicznej, a takie upraszczanie jest zapewne niezwykle wygodne, ale ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, a szefowi tak dotąd szanowanej instytucji zwyczajnie nie uchodzi.
Odchodząc już od ewidentnie zbywającego i działającego na zwłokę listu z PKN chciałbym zauważyć, że zasady opiniowania norm i standardów dotyczących ogółu obywateli są moim zdaniem nieobiektywne i być inne nie mogą. Normy powinny być opracowywane przez biznes, jednakże ich opiniowanie powinno pozostać w gestii organizacji non-profit lub instytucji publicznych reprezentujących użytkownika końcowego. Rozumiem, że wkład biznesu w opiniowanie normy powinien być duży, ponieważ to biznes jest tzw. „praktykiem”, ale to społeczeństwo powinno mieć wpływ na to, czy takiej normy chce, czy ją odrzuci. Biznes moim zdaniem powinien być ciałem doradczym, a nie opiniującym – bowiem jeśli biznes będzie opiniował własną normę (tak jak to ma miejsce w tej chwili) to korporacja która będzie dysponowała większymi środkami i wpływami zawsze będzie wygrywać i forsować własne rozwiązania.
Zbliżająca się reforma PKN, która de facto sprywatyzuje tę instytucję, będzie moim zdaniem dodatkowym elementem, dzięki któremu to właśnie biznes będzie ustalał normy sam dla siebie, a obywatele, czy organizacje i instytucje, których nie będzie stać na opłacanie składek członkowskich, będą wykluczone z tych prac. W ten sposób obywatele nie będą mieli wpływu na ustalanie norm, które właśnie ich będą dotyczyć i za które prędzej czy później przyjdzie nam wszystkim sporo zapłacić. Od biznesu nie możemy oczekiwać, że będzie się sam ograniczał dla dobra społeczeństwa. Od tego mamy instytucje państwowe, by stały na straży podstawowych wolności i praw obywateli. Wielka szkoda, że jedna z nich, która już teraz nie najlepiej wywiązuje się ze swoich powinności, niedługo zupełnie przestanie się nimi przejmować.
W związku z tym pytam:
Czy normy PKN powinny być wyłącznie dla biznesu, a nie obywateli (końcowych użytkowników)?
Jaka w procesie opiniowania powinna być rola PKN i jaką wagę powinny mieć normy PKN?
W lutym OOXML może zostać standardem, a Polska także się do tego przyczyni. Skutkiem tego, pominąwszy zarzut braku kompatybilności OOXML z innymi standardami, rynek oprogramowania zarówno na świecie jak i w Polsce nadal będzie zmonopolizowany. A nasze podatki? Nadal będą wypływać poza granicę m.in. dzięki całkowicie uzależnionej, od jednego producenta oprogramowania i rozwiązań, administracji publicznej.
Czy to dobre rozwiązanie?
Rafał Brzychcy, Prezes FWiOO